Pomocy! (wersja pierwsza)

Aleja Mickiewicza jest jedną z najpiękniejszych ulic w Gliwicach, na której rosną cztery rzędy lip, oddzielając jezdnię, pas zieleni i aleję spacerową. Ulica ta od dziesiątków lat jest miejscem o niepowtarzalnym klimacie o każdej porze roku. Jest to teren rekreacyjny, który służy nie tylko mieszkańcom ulicy, ale także całemu osiedlu. Tworzy ona ze swoim parkowym charakterem w połączeniu z Placem Grunwaldzkim a także z ulicą Sowińskiego jedną całość – pas zieleni o długości ponad dwóch kilometrów. Na zdjęciu satelitarnym widać jak bardzo wyróżnia się ona od innych ulic miasta. To ulubione miejsce niedzielnych spacerów ludzi starszych mieszkających tu od dziesiątków lat, jak również osób młodych spacerujących ze swoimi dziećmi. Jest to także miejsce spacerów ich czworonożnych przyjaciół. Aleja od niedawna posiada również ścieżkę rowerową.

Niestety piękno i charakter tej ulicy jest zagrożony. Urząd Miasta planuje przebudowę ulicy i jej skrzyżowania z ulicą Jana III Sobieskiego. W planach jest miedzy innymi budowa parkingów na pasie zieleni między jezdnią a aleją spacerową. Jeden z tych parkingów ma znajdować się między ulicą Małą i Puszkina. W tym celu planuje się wycięcie obu środkowych rzędów lip. Poza tym w planach jest ujęta wycinka dalszych drzew wzdłuż jezdni. Niestety Urząd Miasta nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie, ile dokładnie drzew ma zostać wyciętych. W całym projekcie brakuje planów zastąpienia wyciętych drzew nową roślinnością. Trzeba przecież tą wielką lukę wyrządzoną przyrodzie zrekompensować. Niestety ochrona środowiska w planach miasta w ogóle nie jest brana pod uwagę. Argumenty dla których ma być w taki sposób przebudowana Aleja Mickiewicza są dla nas nie do zaakceptowania i stanowczo protestujemy przeciwko tym planom!

Przedstawione poniżej argumenty pochodzą z korespondencji na ten temat, prowadzonej przez nas z Urzędem Miasta Gliwic.

Argumenty Urzędu Miasta:
Wykonanie miejsc postojowych było od zawsze postulowane przez Radę Osiedlową Wójtowa Wieś, mieszkańców ulicy Mickiewicza i przez Dyrekcje Przedszkola Miejskiego Nr 31.

Nasze kontrargumenty:
Określenie „od zawsze” jest niejasne, interesujące byłoby podanie konkretnych dat.
Również spełnienie postulatów w/wym nie istniejącej już Rady Osiedlowej wydaje się mało przekonywujące. Wiadomo, że mieszkańcy od dwóch lat walczą o pozostawienie alejki tylko dla pieszych a ostatnio także dla rowerzystów, a nie wykorzystywanie jej do parkowania samochodów. Pisma z podpisami mieszkańców zostały wysłane i znane są Zarządowi Dróg. Aleja Mickiewicza to ulica domków jednorodzinnych z ogródkami, więc prawie przy każdym domu istnieje możliwość zaparkowania pojazdu na własnym terenie, wystarczy tylko trochę dobrej woli. Jedynym domem który mógłby mieć problemy z zaparkowaniem samochodów to posesja nr 61/63. Pod znakiem zapytania stoi, dlaczego niektórzy mieszkańcy nie wykorzystują do parkowania własnego terenu, tylko kosztem zniszczenia pasa zieleni i wycięcia drzew, a więc zniszczeniu całego ciągu alei, zdobywają kosztem wszystkich podatników „prywatne“ parkingi.
Przedszkole posiada duży własny teren, na którym można by z pewnością wygospodarować miejsca postojowe, tym bardziej, że przedszkole zyskało teren, na którym był składowany opał – przedszkole zostało przyłączone do ciepłociągu. Poza tym ze względu na bezpieczeństwo dzieci wydaje się logiczne, żeby dzieci nie musiały przekraczać ruchliwej ulicy.

Argumenty Urzędu Miasta:
Miejsca postojowe wzdłuż ulicy Mickiewicza przyczynią się do poprawy warunków ruchu, gdyż obecnie utrudniona jest płynność przejazdu wynikająca z pojazdów zaparkowanych dwoma kołami na jezdni i dwoma kołami na chodniku.

Nasze kontrargumenty:
Wystarczy ustawić znak zakazu parkowania. W przypadku aut opuszczających parking wycofując auto na jezdnię płynność przejazdu dopiero będzie utrudniona i stworzone będzie dodatkowe zagrożenie.

Argumenty Urzędu Miasta:
Miejsca postojowe wzdłuż ulicy Mickiewicza zwiększą bezpieczeństwo, ze względu na poprawę widoczności poprzez wycinkę kilkunastu drzew, które rosną zbyt blisko krawędzi jezdni i chociażby tylko z tego powodu powinny być eliminowane.

Nasze kontrargumenty:
Zwiększenie bezpieczeństwa ruchu można osiągnąć w prostszy sposób, wprowadzając na całej ulicy Mickiewicza ograniczenie prędkości do 30km/godz. Niektóre z ulic sąsiednich mają takie ograniczenia, a ulica Mickiewicza nie. Ze względu na czysto mieszkalny charakter dzielnicy i parkowy charakter Alei Mickiewicza ograniczenie prędkości do 30km/godz powinno być wprowadzone na całym obszarze dzielnicy.
Wycięcie drzew nie poprawi w znacznym stopniu widoczności, gdyż pojazdy stojące na miejscach postojowych niemal w tym samym stopniu ją ograniczą. Trzeba patrzeć z punktu widzenia kierowcy w samochodzie a nie z punktu widzenia pieszego.
Jeżeli naturalne przeszkody – drzewa – znikną, prędkość aut na pewno nie zmaleje, tylko wręcz przeciwnie – wzrośnie. Na pewno nie poprawi to bezpieczeństwa.

Argumenty Urzędu Miasta:
Wykonanie około 20 miejsc postojowych w części poprawi niekorzystną obecnie sytuację związaną z parkowaniem pojazdów, natomiast nie zmieni się charakter alei, która przeznaczona jest dla pieszych i rowerzystów.

Nasze kontrargumenty:
Niekorzystna sytuacja parkingowa spowodowana jest tym, że wiele mieszkańców nie parkuje na swoich posesjach, tylko na ulicy.
Budowa parkingów zmieni charakter alei, ponieważ jest różnica czy spaceruje się wzdłuż drzew i trawników, czy między parkującymi autami. Charakter alei zmieni się poprzez wycięcie drzew, bo jakaż to aleja bez drzew?

Nasz apel
Zwracamy się do Was o pomoc w naszej walce o zachowanie Alei Mickiewicza w jej obecnym charakterze. Pomóżcie nam zebrać podpisy. Pomogą nam wzmocnić naszą pozycję w rozmowach z władzami. Możecie też online podpisać petycję, którą składamy na ręce Rady Miejskiej miasta Gliwice.
Zaangażujcie się w naszych grupach na Facebook’u i na nk, piszcie też komentarze na tej stronie poniżej.
Za pomysły, które pomogłyby w uzyskaniu naszego celu będziemy wdzięczni.
Kontakt z nami można nawiązać również emailem pod adresem kontakt@ratujmy-lipy.eu.

167 myśli nt. „Pomocy! (wersja pierwsza)

  1. „Lipy”

    Lipa to drzewo bardzo potężne,
    wygląda tak pięknie i mężnie.
    Wrośnięte w ziemię bardzo głęboko,
    wysokie jak tylko sięga oko.

    Bez liku gałęzi rozłożystych ,
    Na jesieni liści pozłocistych,
    tak dużo na tym drzewie się mieni,
    mieni, złoci i rumieni.

  2. Mysle,ze sprawa jest tak oczywist,ze nie wymaga wielkiego komenterza.O lipach pisali wielcy poeci,zachwyceni ich urokiem.O parkingach jeszcze nikt (chyba) nie pisal.Wyglada na to,ze niektorzy mieszkancy ul .Mickiewicza w Gliwicach dostrzegaja „piekno” parkingow i moze nawet wiersze zaczna pisac.A moze lepiej sie zastanowic i docenic to, co przed laty inni dla nich zrobili.Wystarczy popatrzec na zdjecie zamieszczone wyzej.

  3. Rozumiem w pełni obawy osób mieszkających przy ul. Mickiewicza i w okolicy. Tym bardziej, że lipy są takie piękne (mam kilka w sowim ogrodzie) – i to o każdej porze roku! W moim mieście (40 km od Gliwic) też bezpowrotnie znikają stare drzewa – z ulic, z cmentarza. Wystarczy czyjaś skarga, że jesienią opadłe liście „zaśmiecają” chodnik lub spadają na grobowiec i miasto już nastepnego dnia wysyła facetów z piłami.
    Nie wiem, jak ma się to do przepisów obowiązujących szarych obywateli, którzy na zgodę na wycięcie chorego, własnoręcznie zasadzonego kiedyś we własnym ogrodzie krzaka całymi tygodniami muszą czekać na zgodę Urzędu Miasta. Smutna prawda jest taka, że nie uwolnilismy się jeszcze do końca od systemu rozdzielczo-nakazowego, a obywatel jest władzy potrzebny tylko do podpisywania list wyborczych. Do pełnej realizacji tego, co sloganowo nazywamy wspólną troską o nasze dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jeszcze nam bardzo daleko.

  4. Moim zdaniem kształt projektu w pierwszej kolejności musi być przedyskutowany z mieszkańcami, którym jest on najbliższy. Uważam, że istnieje możliwość takiego wkomponowania miejsc parkingowych by nie było konieczności wycinania tak pięknych drzew, choćby wykonanie zatoczek do parkowania równoległego pomiędzy drzewami. Proponowałbym również bardziej równomierne rozłożenie miejsc parkingowych a nie skumulowanie ich w jednym miejscu. W projekcie wspomniany jest również problem bezpieczeństwa na skrzyżowaniu obok placu grunwaldzkiego, przejeżdżam tam kilka razy w tygodniu i zachowując odpowiednią prędkość, stosując się do znaku stop zawsze opuszczam to skrzyżowanie bez najmniejszego problemu.
    W interesie miasta powinno leżeć by zachować jak najwięcej takich miejsc jak wspomniana aleja, które służą mieszkańcom codziennie jako miejsce relaksu i wypoczynku. Władze powinny również iść w kierunku ulepszania komunikacji publicznej oraz minimalizowania konieczności poruszania się po mieście prywatnymi samochodami co jest bardzo uciążliwe zarówno dla kierowców jak i dla pieszych. Sami wiemy jak wygląda centrum miasta w godzinach szczytu, po prostu „zawalone” samochodami.

  5. rujnowanie całokształtu tak pięknej alei nie ma sensu, wobec tego, ze zostanie o zrobione dla ok 20 kierowcow… tak wysokie drzewa przerwały wielela i nikomu nie przeszkadzaly…. nie warto. kilka miejsc postojowych TAK, parking NIE

  6. osobiscie sadze, ze mozna dojsc do porozumeinia, jednak razi w oczy ignorancja wladz wobec tej sprawy
    wiele razy przechodzilam ta aleja i stwierdzam ze klimat jest niepowtarzalny

    nie warto niszczyc wszyskiego , w tym historii dla smierdzacych, kopacych samochodow

  7. Od lat chodzę na spacery tą aleją jej klimat jest niepowtarzalny o każdej porze roku. Całkowicie popieram akcje i mam nadzieję że znajdzie się wyjście z tej dramatycznej sytuacji.

  8. Popieram cały ten projekt i jestem wdzięczny osobom, które się w niego zaangażowały. Bardzo dobrze się stało, że wreszcie ktoś otwarcie zabrał głos w tak ważnej sprawie, prezentując swoje jasne stanowisko, stwierdzające, że nie może być zgody na jakąkolwiek ingerencję w pierwotny charakter pięknej Alei Mickiewicza, która wpisuje się w dziedzictwo Gliwic, miasta szczycącego się wielką liczbą terenów zielonych. Troska o rosnące tu lipy powinna być fundamentem działań władz miasta. Jest ona wyrażana przez mieszkające tu osoby. Niestety wygląda na to, że dla władz naszego miasta w pierwszej kolejności liczy się samochód, a w drugiej kolejności człowiek. Czy naprawdę w dzielnicy Wójtowa Wieś nie ma wolnych miejsc pod budowę parkingów dla samochodów? Są tereny, np. wolne tereny po byłych ogródkach działkowych wzdłuż ulicy Słowackiego. Każdy dobry gospodarz zarządzający drogami publicznymi dawno zbudowałby już w tym miejscu parking dla aut z przeznaczeniem dla mieszkańców dzielnicy Wójtowa Wieś, a nie planowałby budowy parkingu na zielonych plantach Alei, niszcząc je bezpowrotnie. Ciekawy jestem czy Pan Prezydent byłby zadowolony z faktu zbudowania mu przed oknami jego domu takiego samego dużego parkingu o długości ok. 50 m i szerokości 7 m., czyli takiego jaki powstać na plantach Alei Mickiewicza? Uważam, że taka dewastacja terenów zielonych przy najpiękniejszej alei w Gliwicach nie przeszła by w żadnym innym mieście, bo nie pozwoliłyby na to władze miasta i jego mieszkańcy.

  9. 3go października w Warszawie odbyło się seminarium pt. „Miejska Wyspa Ciepła w Warszawie”
    ( http://www.igipz.pan.pl/aktualnosc/items/miejska-wyspa-ciepla.html).
    Seminarium składało się z kilku części , na których omówiono :
    • Warunki powstawania i zróżnicowanie miejskiej wyspy ciepła w Warszawie
    • Wpływ miejskiej wyspy ciepła na zdrowie i warunki życia mieszkańców miast
    • Wpływ zagospodarowania osiedli mieszkaniowych na warunki klimatu lokalnego
    Czym jest MIEJSKA WYSPA CIEPŁA?
    Jest to zjawisko, które zaobserwowano wraz z rozwojem światowych metropolii.
    Na czym polega?
    Miasto zbudowane jest z betonu, asfaltu, kamienia czy też cegły. Temperatura powietrza w danym miejscu w dużej mierze zależna jest od pokrycia terenu, dlatego też temperatura w mieście jest wyższa niż terenie pozamiejskim. Wyższa temperatura w centrum miast odczuwalna jest zwłaszcza nocą, gdy zachodzi zjawisko promieniowania ciepła zakumulowanego w gruncie. Temperatura w centrum może być wyższa o kilkanaście stopni od odnotowanej na obrzeżach miast.
    Szczegółowych informacji można odnaleźć bez liku w sieci.
    Jak temu można przeciwdziałać? Chyba już się domyślamy i takie też były wnioski warszawskiego seminarium… ZAZIELANIAĆ MIASTA!
    Tak, właśnie taka jest polityka ochrony środowiska w XXI wieku.
    Projekt Urzędu Miasta zakłada chyba… wzrost zjawiska Miejskiej Wyspy Ciepła na ternie Gliwic…

    Ja mieszkanka Gliwic nie zgadzam się na to. Ja mieszkanka Alei Mickiewicza nie pozwalam zniszczyć piękna i przyrody tego miejsca!

    • Dodałbym, że w trakcie lata roślinność poprzez ewapotranspirację zmniejsza temperaturę powietrza w mieście (zmniejszając koszty przeznaczone na klimatyzację), natomiast w czasie zimy poprzez rozpraszanie wiatrów zmniejsza jego prędkość, a co za tym idzie zwiększa odczuwalną temperaturę, jak i również zmniejsza wydatek energetyczny przeznaczony na ogrzewanie budynków (silniejszy wiatr szybciej wychładza ściany wystawione na jego działanie).

  10. Te parkingi to tylko pretekst i pierwszy krok do wycięcia wszystkich drzew na ulicach Mickiewicza i Sowińskiego. Na zdjęciu satelitarnym Gliwic rzuca się w oczy, że ulice Sowińskiego, Mickiewicza i część Słowackiego to idealne połączenie między ulicami Okulickiego i Kosów/Nowy Świat. O planach wycięcia drzew i budowy szybkiej drogi była już kiedyś mowa.
    NIE POZWÓLMY NA TO !!!

    • Bardzo trafna uwaga! Oczywiście o to chodzi. Nie trzeba będzie wówczas kontynuować budowy obwodnicy, którą jak dotąd dobiegła do końca ul. Sowińskiego.

  11. Jestem przeciwny wycinaniu drzew w tym miejscu! Jestem przeciwny bezmyślnemu przycinaniu konarów drzew ,niszcząc bezpowrotnie kształt i formę poszczególnych gatunków! Parkingi ,parkingi…kiedy przeczytamy ,czy usłyszymy ,że planowane jest założenie parku. parku a nie betonowego skweru z kilkoma rachitycznymi drzewkami. Ta aleja jest jak park i niech tak zostanie.

  12. Aleję Mickiewicza pamiętam z mojego dzieciństwa. Była i jest jednym z piękniejszych zakątków Gliwic.
    A niektórym ludziom należałoby przypomnieć piosenkę Jonasza Kofty, „Pamiętajcie o ogrodach…”

  13. Jak Kochanowski pisał kiedyś:

    Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
    Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
    Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
    Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
    Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
    Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
    Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
    Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
    A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
    Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
    Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie
    Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.

    Dzisiaj można by to powiedzieć w inny sposób:

    Gościu, już pod mym liściem nie odpoczniesz sobie!
    Ze dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
    Parkingi pobudują, auta postawiają,
    powietrze ci zartuja, ciszę wypędzaja.
    Nigdy juz chłodne wiatry z pola nie zawieją,
    ni slowicy, ni szpacy spiewać nie zachcieją.
    Nigdy z wonnego kwiatu pracowite pszczoły
    Mego miodu słodkiego nie zbiorą na stoły.
    Już nigdy cichym szeptem ja nie sprawię snadnie,
    Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
    Spalin dymy i hałas będzie tu królował,
    Gdzieś ongiś człeku miły chętnie spacerował.

  14. Zgadzam sie z tym co jest tu napisane,. A parkingi niech władze miasta wygospodarują w ścisłym centrum, gdzie w godzinach od 8-17 zaparkowanie graniczy z cudem

  15. Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest pielęgnowanie i sadzenie drzew w aglomeracjach miejskich.
    Drzewa są to najbardziej twórcze organizmy, potrzebują tylko energii słońca i CO2 z powietrza oraz wody z solami mineralnymi z gleby, a w zamian dają nam tak wiele – tlen potrzebny do życia. Przez pochłanianie CO2 poprawiaja stan chemiczny powietrza.

    Fakty:
    Jedno 25-metrowe drzewo pochłania tyle CO2, ile dostarczają dwa duże gospodarstwa domowe. Jedna 60-letnia sosna wydziela tyle tlenu, ile zużywają 3 dorosłe osoby.
    Drzewa ograniczaja zapylenie nawet o 75%, zatrzymują wody opadowe, które inaczej bylyby oddawane w całości do kanałów burzowych powodując ich przepełnienie (mieszkańcom ulicy Mickiwicza te problemy nie są obce).
    Występowanie drzew może zredukować spływ wody 7-17%
    Drzewa wokół domów mogą zredukować zużycie energii na ich ogrzewanie i ochładzanie do 9% w skali roku.
    Przeciętnie jedno drzewo może w ciągu roku pobrać z powietrza i unieszkodliwić ołów zawarty w 130 l benzyny.
    Drzewa stanowią żywe filtry, zatrzymują i pochłaniają zanieczyszczenia pyłowe i gazowe.
    Czy wiesz, że…
    • przeciętne drzewo absorbuje 1 tonę dwutlenku węgla na każdy metr sześcienny przyrostu, produkując przy tym 727 kg tlenu;
    • z 1 m2 powierzchni liściowej drzew i krzewów do atmosfery dostaje się od 0,5 do ponad 1 kg czystego tlenu;
    • najwięcej tlenu dostarczają: buk pospolity i klon (1,1 kg), wierzba krucha i dąb (0,8 kg), lipa i jesion (0,7 kg);
    • jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu 2 lat życia;
    • las o powierzchni 1 ha asymiluje rocznie około 3600 kg węgla, co oznacza, że jest w stanie w ciągu godziny wchłonąć tyle CO2, ile w ciągu godziny wytwarza 200 osób;
    • sto drzew usuwa 454 kg zanieczyszczeń rocznie; w tym 181 kg ozonu i 136 kg zanieczyszczeń pyłowych.

    Zastanówcie się jak znowu będziecie chcieli wyciąć drzewo !!!

    Drzewa lipowe na ulicy Mickiewicza są własnością ogółu a nie tylko garstki ludzi potrzebujących miejsca do parkowania !!!

  16. Ratujmy lipy!

    Gliwice potrzebują sprawnej obwodnicy i średnicówki, a nie powiększania dróg przez miasto, kosztem i tak ledwie dyszącej przyrody!

  17. Te lipy już są skazane. Przecież magistrat nie liczy się z nikim i niczym. A z cudami sami wiecie jak to jest… Szkoda, wielka szkoda.

  18. Nie na cuda chcemy tu liczyć…
    Parę lat temu to samo groziło drzewom, lipom, na ulicy Sowińskiego… Dzięki zaangażowaniu ludzi, którym zależy na jakości naszego środowiska, drzewa stoją pod dziś.

  19. Zgadzam się z tą wypowiedzią. Nie można wygrać walki jeżeli wątpi się w zwycięstwo. Te drzewa nie są własnością magistratu! Nikt nie ma prawa niszczyć tego co należy do wszystkich i jest dobrem ogółu.

  20. Nie mając dojścia do internetu, byłem bardzo nieświadomy, jak dużo ludzi nieodpowiedzialnych zajmuje BARDZO odpowiedzialne stanowiska w Radzie Miasta (nie tylko Gliwice mam na myśli)!
    Ale ktoś tam kiedyś powiedział: Pozwólmy się im samym rządzić – wykończą się sami! Jak widać w Gliwicach chcą zacząć to wykańczanie od lip.
    Smutne to! Przepraszam wszystkie lipy na świecie, ale coś ta Rada Gliwicka jest „LIPNA”!

  21. Jakiś czas temu, gdy „Śląsk” dymił o wiele bardziej niż dziś na tabliczkach miejskich skwerów widniały tabliczki z napisem: SZANUJ ZIELEŃ. Dziś, kiedy czytam o poczynaniach urzędników gliwickiego magistratu zastanawiam się jak to jest z tym naszym środowiskiem? chcąc na własnej posesji wyciąć drzewko potrzebna jest zgoda odpowiednich organów urzędu miasta, natomiast gdy miasto planuje wycinkę drzew… całej alei… to kto wydaje zgodę? ten sam urząd sam sobie wydaje zgodę? to bardzo ciekawe? Jeżeli właściciel posesji nie ma prawa wyciąć drzewka na swoim terenie to urząd miasta też nie ma prawa wyciąć alei na swoim terenie bez zgody jednostki nadrzędnej, której sam podlega. A może są równi i równiejsi? Ciekawe co na to Urząd Marszałkowski w Katowicach.

  22. Bäume werden 100 Jahre alt und mehr – es sind Lebewesen !
    Soetwas sollte man nicht für dumme bequeme parkplätze
    zerstören. Das ganze Wohngebiet ist einfach traumhaft schön mit
    seinen Bäumen und Alleen – jeder Bewohner sollte sich mal verinnerlichen
    wie schön er dort wohnt. Die Welt ist schopn kaputt genug, jeder sollte
    vor seiner eigenen Haustür anfangen darüber nachzudenken !

    • Tłumaczenie:
      Drzewa żyja po 100 lat i więcej – to są żywe organizmy!
      Nie powinno się ich niszczyć dla głupich wygodnych parkingów.
      Ta cała dzielnica mieszkalna jest po prostu przepiękna z tymi drzewami i alejami – każdy z mieszkańców powinien sobie uzmysłowić w jakim pięknym miejscu mieszka. Świat jest już wystarczająco zniszczony i każdy powinien przed drzwiami własnego domu się nad tym zastanowić.

      Daniel Palmer odwiedził we wrześniu Gliwice i był również na Alei Mickiewicza (przyp. tłum.)

  23. jestem zdruzgotany zainstniala sytuacja. to, co mialoby stac sie z tymi pieknymi drzewami jest niedopuszczalne. bardzo podoba mi sie haslo strony ‚park, nie parking. NIE DAMY SCIAC NASZYCH DRZEW, NIE DAMY ZNISZCZYC GLIWIC.

  24. zaden plan przeksztalcenia i zmiany otoczenia mieszkalnego nie moze zostac wprowadzony w zycie bez zgody mieszkancow. w tym kraju podobno panuje demokracja, wybor spoleczenstwa. dlatego my,mieszkancy miasta gliwice wybieramy historie i zielen!

  25. Dziś w XXI wieku kiedy każdy metr trawnika i drzewo jest na wagę złota, to tym bardziej należy szanować i dbać o tak piękne aleje jak przy ul. Mickiewicza. Moim zdaniem aleja powinna pozostać nienaruszona, gdyż spacerowanie wzdłuż niej relaksuje. Po co nam dodatkowe spaliny, a coraz mniej roślin pochłaniających dwutlenek węgla?

  26. Co prawda nie mieszkam na tej ulicy, ale właśnie często spaceruję po tej okolicy ze względu na przyrodę i jestem naprawdę zdziwiona pomysłem likwidacji drzew….gdzie ten świat zmierza????? Co zrobimy, kiedy wokół będzie już sam beton i plastik?

  27. No cóż, mam swoje zdanie na temat tych wszystkich alei obsadzonych bezmyślnie topolami,lipami i innymi wysokopiennymi drzewami. Starzejące się drzewa są bardzo niebezpieczne dla przejeżdżających i parkujących samochodów. Drzewostan nigdy nie był prześwietlany, co spowodowało ewidentne zagrożenie dla spacerowiczów i kierowców. Nieopodal ulicy Mickiewicza jest Plac Grunwaldzki na którym to można miło i bezpiecznie spędzić czas. Zaznaczam, że jestem częstym „użytkownikiem” tej ulicy i już wielokrotnie stosowałem „slalom gigant” między opadłymi gałęziami po wichurach i burzach,aby nie uszkodzić swojego pojazdu. Jeśli projekt nowego zagospodarowania będzie mądry i na dodatek uzyska akceptację większości…jestem na tak.

    • dlatego lepiej je przeswietlic i zachowac piekno alei. podkreslam, ze ta aleja ma byc zniszczona CAŁA dla 11 kierowcow…. a to chyba za wysoka cena, nie uwazasz? zreszta po zmroku na placu grunwaldzkim jest sama cholota, nie ma gdzie pospacerowac. za to aleja mickiewicza przyciaga spacerowiczow o kazdej porze dnia ze wzgledu na swoj urok i bezpieczenstwo od takich sytuacji. drzewa stoja od lat, nigdy nikomu nie przeszkadzaly. pare podpisow, albo pism i drzewostan mozna przeswietlic. kompromis 2 w jednym :)

    • Czy zastanawiałeś się kiedyś w jakim wieku starzeją się drzewa? Również można napisać ,że gdzieś tam jest samotne drzewo i można w jego cieniu spędzić miło czas :) . To oczywiście jest żart. Żartem jest również prześwietlanie koron drzew….obecnie sprowadzone do tzw. redukcji,co kończy się tym ,że wszystkie gatunki wyglądają jak włoskie topole. Większość nie zawsze ma rację ,chociaż może głośniej krzyczeć.

  28. Zdecydowanie jestem przeciwna wycięciu lip na tej alei.Jest to jedna z najpiękniejszych alei w Gliwicach,dzięki niej jest chociaż trochę świeżego powietrza a nie tylko te cholerne spaliny samochodów których Ci mieszkańcy musieli by wdychać jeszcze więcej. Sama mam podobna sytuację i wiem co to znaczy.Nie rozumiem jak można wszystko zamieniać na parkingi a już wgl nie rozumiem jak można wyciąć dla nich lipy.Jestem absolutnie za tym żeby je zostawić.Poza tym chyba wypadałoby to ustalić najpierw z mieszkańcami. RATUJMY TO CO JESZCZE DA SIE URATOWAĆ!!

  29. nie pozwolmy zniszczyc najpiekniejszego miejsca w gliwicach. nie poddajmy sie urzedasom, zaslepionym przez stanowiska jakie piastuja. dla nich licza sie tylko „kumple po fachu” i wynagordzenia pieniezne, kosztem mieszkancow, ktorzy znajomosci tych nie maja…!

  30. I co? Przez ten cały czas, 70 lat, nikomu to nie przeszkadzało, że koło jezdni rosną drzewa? To może wytnijmy drzewa w całej Polsce, żeby takie „garstki” kierowców zapewne po znajomości, miały reprezentacyjne miejsca do parkowania swoich samochodów.
    Żenada.

  31. Zgadzam sie z moim przedmowca….. Zaloze sie ze jesli apelujacym osobom uda sie osiagnac kompromis, to przekupne wladze przeforsuja jakis haczyk, zeby nie stracic twarzy wobec liczacych sie bardziej mieszkancow… Ale oczywiscie, bez ich wiedzy.

    Naglosnijmy problem, moze ktos uratuje nas od hipokryzji osob rzadzacych…. ratujmy lipy!!!!

  32. Jako mieszkaniec ul. Mickiewicza zdecydowanie popieram apel o zachowanie zieleni przy tej ulicy. Myślę, że należy poszukać innego rozwiązania względem miejsc parkingowych (np. dla przedszkola), niż poświęcanie terenów zielonych, które z biegiem czasu są dla miasta coraz cenniejsze, a ich odtworzenie może okazać się niemożliwe. Sądzę też, że w tak spokojnej dzielnicy sprzyjającej spacerom i wypoczynkowi, powinno się raczej dążyć do ograniczenia ruchu, a nie dalszego jego upłynniania.

  33. Jako mieszkaniec dzielnicy stanowczo protestuję przeciwko wycince drzew, a także innym skandalicznym zmianom założeń parkowych w rejonie ul. Mickiewicza. Jak już napisano wielokrotnie wycinka nie rozwiąże żadnego z problemów mieszkańców, a z pewnością bezpowrotnie zniszczy niepowtarzalny charakter ulicy, wynikający właśnie z faktu, że na jej środku znajduje się pas zieleni z dwoma rzędami drzew. Jest to skarb zarówno pod względem estetycznym, jak i ekologicznym, a argumenty Urzędu Miasta dowodzą, że chce się go zlikwidować z absolutnie błahych powodów. Podkreślę jeszcze raz: nie tylko wycinka, ale i parking, a także wszelkie inne zmiany zagospodarowania pasa zieleni, poza celami czysto „parkowymi”, są niedopuszczalne.

  34. Od dłuższego czasu oczekiwałem zmian na alei przy ul. Mickiewicza, liczyłem jednak, że będą się wiązały z położeniem nowej (równej) nawierzchni, wykonaniem ścieżki rowerowej z prawdziwego zdarzenia oraz ustawieniem większej ilości ławek. Jestem mocno zdziwiony decyzją urzędników i z pełnym przekonaniem przyłączam się do protestu. Mam nadzieję, że sprawa zostanie nagłośniona w lokalnych mediach, tymczasem zaczynam zbierać podpisy.

  35. Nie zabierajcie nam żydy z moskwy miejsc nadających charakter zarówno dzielnicy jak i miastu! Ustępstwo ze strony mieszkańców-samochodziarzy jest potrzebne jeśli chcą nadal mieszkać o okolicy przyjaznej człowiekowi. Dla tych, dla których wartość zieleni w okolicy jest mało istotna proponuję przymusową wyprowadzkę na zatorze.. bliżej Zabrza a i parkng pod Forum obszerny i za darmo..

  36. Żadnego wycinania drzew, z jakiegokolwiek powodu, a już szczególnie w alei Mickiewicza. Za wycinanie „lipy”, grozi klątwa, zaczynając od Kochanowskiego, kończąc na Mickiewiczu!
    Chętnych do protestu czynnego zapraszam do: „gościu siądź pod mym liściem , a odpocznij sobie” – przykujemy się łańcuchami pod tymi lipami.

  37. Samochody na ulicy Mickiewicza stoją owszem ale nigdy na jezdni. Absolutnie nie zgadzam się na wycinkę drzew. Lepiej niech pieniądze przeznaczone na tę przebudowę wydadzą na nową nawierzchnię ulicy Sowińskiego bo to wstyd żeby takie dziury były kiedy w okolicy wszystkie drogi są nowe, ewentualnie na skrzyżowanie okrężne (rondo) ulic Daszyńskiego, Mickiewicza Sowińskiego i Kozłowska.

  38. Tak, zdecydowanie podpisuję się pod apelem. Temat jest mi bardzo znany gdyż z Urzędem Miasta walczymy o część alei lip (od skrzyżowania Daszyńskiego i Sowińskiego). Sprawa ma już 4 lata. W tym celu założyliśmy z mieszkańcami tamtej części nawet Towarzystwo Ratowania Lip (coś w tym stylu) abyśmy mieli większą siłę prawną w starciu… Było ciężko, Urząd się ugiął, ale zapowiedział, że wycinkę i tak przeprowadzi ( w celu poszerzenia jezdni i zrobienia ścieżki rowerowej jak argumentowano) wycinkę to tylko kwestia czasu. Teraz znowu temat wraca na tapetę, a widzę że poczynili postępy i poszli o krok do przodu… Bezczelność i nieugięcie na jakiekolwiek argumenty tudzież kompromisowe rozwiązania- to standard w wykonaniu UM. Może jeśli będzie nas więcej, kiedy połączymy swoje siły i ci z Sowińskiego i ci z Mickiewicza razem damy, chociaż jakieś nagłośnienie w tej sprawie i wreszcie się uda- oby!!! O rzekomej ścieżce rowerowej na „alejach” powiem tylko jedno słowo- rze-na-da- zęby sobie można wybić tamtędy jeżdżąc! Odpowiedzialnych za taką fuszerkę wysłałabym przymusowo do Wrocławia aby nauczyli się jak wygląda prawdziwa ścieżka rowerowa. Tymczasem zabieram się za podpisy i trzymam kciuki za pozytywny rozwój sytuacji!

  39. To pewnie kolejna proba popchniecia do przodu budowy „obwodnicy zachodniej”. Mnie do tej pory zastanawia jakim cudem UM chcialby zachowac plynnosc ruchu na tej planowanej obwodnicy biorac pod uwage wszystkie zaklady przemyslowe przy ulicy Sowinskiego. Jak budowa obwodnicy dojdzie do skutku to ci parkujacy z reszta mieszkancow odkryja ze zaparkuja lub wyjada z posesji w… weekend bo w tygodniu bedzie perma korek od 6 do 17-18.

  40. Taaaa. Najlepiej jest zrobić Gliwic miastem przemysłowym a natura? PRECZ Z NATURĄ!? Ludzie Litości. Zabieracie ziemi to co najcenniejsze! Jeszcze skuś parkingów polikwidujcie place zabaw i wytnijcie więcej lasów. Bo przecież ludzie muszą gdzieś parkować. Niedługo będziemy na spacery do fabryk i po parkingach chodzić albo lepiej do centrów handlowych. Super….

  41. Witajcie,
    mieszkałam w Gliwicach 30 lat. Ulica Mickiewicza jest mi bliska i znana od dziecka. Nie daje wiary, że ktoś wpadł na tak beznadziejny pomysł! Jest niesamowity problem z parkowaniem w całych Gliwicach. Powinni szukać miejsca na parking w centrum! Wcześniej już ktoś z państwa napisał o klimacie, jaki panuje na alejce. Prawdziwa magia o każdej porze roku.
    Mam ogromną nadzieję, że uda się ocalić. Trzymam kciuki! Powodzenia:)

  42. Bzdury. Bardzo często jeżdżę ulicą Mickiewicza i nigdy nie przeszkadzały mi zaparkowane samochody. Ulica jest wyjątkowa. Nie tylko spacery są przyjemne, ale przejazd też. Jedyny problem jaki powinien rozwiązać UM to wyjazd z Mickiewicza na ul. Daszyńskiego. To skrzyżowanie to katastrofa. Przypomina czasami ruska ruletkę.

  43. Szanujmy to co mamy…..cała Aleja Mickiewicza jest piękna…a popieram poprzedniczkę….problem to skrzyżowanie Mickiewicza i Daszyńskiego…..

  44. Te lipy są już skazane na wycięcie jak gliwickie tramwaje – nic się nie da zrobić, bo Frankiewicz wie wszystko lepiej… Mieliście dwa referenda, nie chcieliście go odwołać, to teraz płaczcie za lipami… Ten człowiek i jego ekipa są pozbawieni wszelkiej wrażliwości, a miasto traktują jak własny folwark… Gliwice to obecnie folwark zwierzęcy… To miasto skazane jest obecnie na zagładę…

    • To niestety rutynowe działania Frankiewicza – drzewa wyciąć, dzieci niepełnosprawne przesiedlić, tramwaje zlikwidować. Dwa referenda dążące do odwołania tego nikczemnego człowieka ze stanowiska nic nie dały – prawdziwa kompromitacja mieszkańców naszego miasta. Frankiewicz dąży do tego, aby całe Gliwice wyglądały jak Jagiellońska (obraz miasta po wojnie bałkańskiej). To szkodnik. A zresztą – po co komu parking w tym miejscu, przede wszystkim trudno jest zaparkować w ścisłym centrum.

  45. Trzeba przebudować skrzyżowania Daszyńskiego-Sowińskiego i Daszyńskiego-Dolnej Wsi/Słowackiego tak by kierowcy mogli tymi ulicami sprawnie przemieszczać się pomiędzy dzielnicami Gliwic. Oczywiście zbudować planowaną obwodnicę do ulicy Daszyńskiego. To zmniejszy ruch na Mickiewicza + ograniczenie prędkości. Nie ma potrzeby przebudowywania skrzyżowania Mickiewicza i Sobieskiego. Co do miejsc parkingowych to na pewno przy wymienionych posesjach można wygospodarować trochę miejsc parkingowych – nawet kosztem `zieleni` nie powiązanej z alejkami. Można też wprowadzić ruch jednokierunkowy. I jeden pas przeznaczyć na parkowanie.

  46. Całkowicie popieram. Mieszkam w tej dzielnicy i bardzo mnie to cieszy, bo jest to jedno z piękniejszych miejsc w Gliwicach, właśnie ze względu na wszechobecną zieleń.

  47. Ponad 30 lat mieszkałam w tej okolicy i nie wyobrażam sobie wycięcia tych pięknych lip! W głowie mi się to nie mieści.
    Z jednej strony wszędzie tłucze się o ekologii, sieje trawkę, sadzi drzewka i nagle takie coś!!!!
    Aleja Mickiewicza jest najpiękniejszym deptakiem w Gliwicach. Jestem stanowczo przeciwko temu parkingowi!!!

  48. Te 30km/h to lekka przesada. Za niedługo będziemy ulicami toczyć się 10km/h. To chore. Miedzy drzewami spokojnie można zrobić zatoczki od strony ulicy. Alejka nadal będzie miała swój niepowtarzalny charrrrrakter. Polecam pomyśleć o wszystkich aspektach a nie klepać co ślina na język przyniesie. Drzewa muszą tam stać i tam zostaną… jak tylko się o to postaramy! :) I co… przywiązujemy się? ha? :)

  49. Na całym świecie dzielnice mieszkalne są strefą ruchu 30 km/h i jest to normalne. Dla bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców.
    Znak B-43 Strefa ograniczonej prędkości.

  50. Po nieudanym referendum władza poczuła się mocna i kontynuuje wyciszone chwilowo zamierzenia doprowadzenia miasta do kompletnej degradacji. Zastanawiający jest motyw takiego działania. Celowe niszczenie miasta w imię swojej manii wielkości,czy wynik nietypowych cech charakterologicznych. Była okazja poskromienia tych szaleństw,ale mieszkańcy mieli to gdzieś nie poszli na referendum to niech teraz zobaczą do czego prowadzi olewanie spraw ogólnych. Do akcji oczywiście się włączę nawet gdyby trzeba było przykuć się do którejś lipy. Będę śledzić codziennie podejrzane ruchy w tym rejonie.

  51. którzy to mieszkańcy podpisywali list poparcia w sprawie budowy parkingu mogę się domyśleć że jest to typowa blaga jak te z strony tw wojciecha Marka Jarzębowskiego. Ciekawe ilu z mieszkańców ulicy Mickiewicza spełniło swój obywatelski obowiązek i wzięło udział w referendum. Teraz mogą sobie protestować pomimo to przyłączam się gdyż mieszkałem na Słowackiego i zdarzało mi się przechodzić ulicą Mickiewicza i trzeba swojakom pomóc.

  52. Myślę, że niszczenie przyrody na rzecz parkingów dla samochodów, które i tak już zanieczyszczają środowisko, jest niedopuszczalne. Tak się śpieszą z wycięciem drzew, które musiały rosnąć przez dziesiątki lat, żeby osiągnąć obecny stan, ale nikt nie pomyśli, żeby zrobić więcej parków, więcej placów zabaw z zielenią…. Wybór jest oczywisty: drzewa czy parking? Odp. DRZEWA!!!

  53. Jest to skandal! Nasza dzielnica znana jest z tego, że jest zielona, pełna drzew. A Aleja Mickiewicza jest w dzielnicy najpiękniejsza. I już ktoś chce to zniszczyć, To są stare, historyczne lipy. Wycięcie nawet kilku z nich oszpeci ulicę. Tak jak ktoś napisał, mieszkańcy mają swoje posesje i niech tam parkują, nie muszą na ulicy. A przedszkole potrzebuje małego parkingu, na którym rodzice zostawiają samochody na kilka minut kiedy odprowadzają dziecko. Przedszkole mogłoby wygospodarować taki kawałek ze swojego ogrodu przy ulicy, który i tak stoi odłogiem. Ratujmy nasze lipy! Walczmy o nie!

  54. Skandalem jest sama myśl wycięcia tak wspaniałych lip, aby stworzyć miejsca parkingowe dla przedszkola.Można domyślić się inicjatywy nowej dyrektorki przedszkola integracyjnego,która chce się wykazać inicjatywą…przed rodzicami,dla których to urządza spotkania towarzyskie.Przedszkole funkcjonuje nie od dziś i nie jedno pokolenie maluchów już wyrosło i jakoś dawali wszyscy radę z odbiorem dzieci.Miejsca parkingowe dla rodziców można wygospodarować ze sporej części działki przedszkola, która to nie jest wykorzystywana jako plac zabaw dla dzieci i wycięcie paru krzaków a nie lip stanowi rozsądne rozwiązanie.

  55. I jeszcze jedno zdanie na temat miejsc parkingowych dla rodziców odbierających dzieci z przedszkola.
    Wycięcie lip i stworzenie miejsc parkingowych..po drugiej stronie jezdni będzie stanowiło ogromne zagrożenie z przejściem dzieci do samochodów przez jezdnię.

  56. Od wielu lat jestem mieszkańcem okolic placu Grunwaldzkiego i przyznam, że osłupiałem kiedy dowiedziałem sie o zamiarze wycięcia drzew przy ulicy Mickiewicza po to , żeby uprzyjemnić życie właścicielom samochodów prywatnych. Jakiż to ma związek z dbałością o wspólne dobro jaką jest przestrzeń publiczna, w której żyjemy? Posiadacze aut nie są w polskim systemie prawnym jakoś szczególnie uprzywilejowani. Zakup samochodu jest decyzją, której konsekwencje powinno się przewidzieć zawczasu po to, żeby jej skutkami nie obciążać swoich sąsiadów czy innych mieszkańców dzielnicy. Ktoś kto kupuje psa wie, że będzie musiał płacić podatek, zaszczepić go i zbierać po nim odchody po to, żeby nie zanieczyszczały przestrzeni przeznaczonej do wspólnego użytku. Właściciele aut zdają się zapominać, że prócz przestrzegania przepisów kodeksu drogowego dotyczą ich również inne ograniczenia. Już teraz w wielu miejscach niewłaściwie zaparkowanie auta uniemożliwiają poruszanie sie po chodnikach. Koła parkujących samochodów regularnie niszczą trawniki. A mimo to wielu kierowców bezzasadnie oczekuje, ze będzie patrzyć na auto wprost z okna własnego mieszkania. Jest to myślenie dziecinne i roszczeniowe. Kierowcy nie godzą się z ograniczeniami; z tym, że jeśli nie mają pieniędzy na zakup garażu lub miejsca parkingowego to auto dla wspólnego muszą parkować w innym, czasem odległym miejscu.
    Wycinka drzew z powodu złego samopoczucia jakiejkolwiek grupy mieszkańców byłaby przykładem nadzwyczajnego prostactwa. Piszę tak, gdyż standardem cywilizacyjnym jest obecnie, że każda ingerencja naruszająca dobro wspólnoty wymaga konsensusu. Instytucja taka jak ZDM nie może ulegać szantażowi mniejszości, nie może kosztem innych użytkowników dzielnicy dogadzać tym, którzy i tak dobro wspólne mają za nic. Ulica Mickiewicza tak jak cała okalająca ją dzielnica nie potrzebuje nowych połaci kostki brukowej, ale rozumnego użytkowania tego co jest jednym z najpiękniejszych w Gliwicach założeń urbanistycznych. Wymaga też – od czasu zmiany funkcji ulicy Sowińskiego – ograniczenia prędkości (fotoradar lub tzw. „śpiący policjant”), wymaga naprawienia nawierzchni spacerowej alei na całej niemal długości, wymaga stałego patrolowania przez Straż Miejska i karania mandatami tych, którzy rozjeżdżają i blokują chodniki. W ostatnich latach MZUK, kosztem dużych pieniędzy i pracy odnowił park Grunwaldzki, który jest teraz ulubionym miejscem spędzania czasu przez tych mieszkańców dzielnicy, którzy nie posiadają przydomowych ogrodów. Czy teraz należy zaprzepaścić tę pracę i wyciąć drzewa w alei która prowadzi do pięknego parku? NIE.
    Grzegorz Krawczyk – dyrektor Muzeum w Gliwicach

  57. Jestem PRZECIWKO wycince drzew na ul. Mickiewicza, a także na ulicy Sobieskiego. Lipy tworzą niepowtarzalny, fantastyczny klimat, zachwycając o każdej porze roku. Ludzie wręcz szukają wolnych mieszkań, domów w tej części dzielnicy, gdyż bardzo chcą zamieszkać w tej okolicy m.in. z powodu tych alei lip. NIE WOLNO NISZCZYĆ TAKIEGO MIEJSCA W TEJ BETONOWEJ DŻUNGLI.

  58. Nie jestem ekologiem i bardzo często jestem przeciwny wszelkim wymysłom ekologów, ale w tym wypadku stoję murem po stronie „Zielonych” Jak nasi urzędnicy mogli wpaść na taki beznadziejny pomysł. Jeszcze niedawno chcieli wyrzucać samochody z miasta, a teraz nagle poczuli wielkie „love” do samochodów? Co za poroniony pomysł!!!! Myślę że Państwo z UM znalazło sposób na zarobienie dodatkowej kasy i miejsca te przyniosły by dodatkowe dochody za np. płatną strefę parkowania :) Ale oczywiście jak zawsze, to dla naszego dobra :) JESTEM ABSOLUTNIE PRZECIW!!!! Takim idiotycznym pomysłom.

  59. Zgadzam się z tym! Ratujmy lipy! Moim zdaniem miasto Gliwice nie patrzy na zieleń tylko na rozwój miasta. To dobrze, ale trzeba nie tylko patrzeć na rozwój lecz również na przyrodę i ekologię. Całkowicie popieram tę akcję!!!

  60. Protestuję! Te drzewa tworzą Gliwice i tą ulicę, są ich historią, nie mówiąc o tym ile czystego powietrza nam dają, parking niech powstanie tam gdzie nie trzeba wycinać TYLU (tak pięknych) drzew!!! Poza tym Gliwice słyną z tego że są zielonym miastem Górnego Śląska, nie traćmy tego przez takie „akcje” !!! Powinniśmy chronić te drzewa za wszelką cenę.

  61. mozemy sobie protestowac do woli… …albo do konca swiata.arogancja gliwickich urzednikow a prezydenta w szczegolnosci staje sie juz przyslowiowa wiec na nic zale,protesty i zalamywanie rak….

  62. Gliwice znane były jako najbardziej zielone miasto na Śląsku i tym zawsze mieszkańcy się szczycili.
    Wytnijmy wszystkie drzewa w całych Gliwicach i będzie święty spokój …. jakże to smutne
    … Czy naprawdę dla mieszkańców więcej znaczą samochody niż piękno drzew i historia którą ze sobą niosą ??? To jedna z piękniejszych alei w mieście. Kto każe mieć kilka samochodów ? Mieszkańcy sami generują problemy a potem dla własnej wygody niszczą naturę bo im przeszkadza w drodze do osiągnięcia celu.

    Szanujmy to co cenne, miejmy na uwadze to, że to miejsce spacerów i wypoczynku. …. nie chcę mówić do kogoś – ” wiesz, tu była piękna aleja lip”….

  63. Na tej pięknej alei nic złego się nie dzieje.Mieszkam niedaleko i jeżeli jest jakaś stłuczka na skrzyżowaniu Sobieskiego i Mickiewicza to tylko przez nieuwagę kierowców. W zasadzie nie pamiętam żeby był tam jakiś większy wypadek. Uważam, że rondo w tym miejscu nie jest potrzebne. Rondo jest potrzebne na końcu alei na skrzyżowaniu z ulicą Daszyńskiego.

    Jeżeli mieszkańcy nie mają gdzie parkować (co rozumiem), to należy raczej umożliwić im dojazd na ich posesje. Podobnie jest z przedszkolem, na terenie którego jest wystarczająco dużo miejsca na parking.

  64. Właśnie oglądałem reportaż na http://www.nowiny.gliwice.pl/video,346,0

    Aleksandra i Natalia – jesteście wspaniałe dziewczyny! Tak właśnie trzeba walczyć! Nic więcej nie trzeba tu komentować.

    Komentarza wymaga jednak wystąpienie pani Jagiełło-Stiborskiej, rzecznika prasowego ZDM.

    - Pani Jagiełło-Stiborska nie rozumie, że Aleja Mickiewicza to cztery rzędy drzew i nie można tu robić podziału na aleję spacerową i odrębny pas drogowy. W jej słowach Aleja Mickiewicza to aleja spacerowa a Ulica Mickiewicza to pas drogowy i wycięcie drzew przy ulicy nie zakłóci charakteru aleji. TO MYDLENIE OCZU LUDZIOM !!!

    - Na temat skrzyżowania z ulicą Sobieskiego mówi ta pani, że „Mimo oznakowania poziomego, mimo oznakowania pionowego kierowcy nie stosują się tutaj do tych znaków, bardzo często dochodzi do zdarzeń drogowych. W związku z tym podjęliśmy decyzję o przebudowie tego skrzyżowania …” Ja bardzo przepraszam, ale czy ogół normalnych ludzi musi podporządkować się garstce łamiących przepisy kierowców? To znowu MYDLENIE OCZU LUDZIOM !!! Chyba prościej ukarać łamiących przepisy mandatami karnymi a nie przebudowywać od razu skrzyżowanie, prawda? Zamiast wydawać niepotrzebnie pieniądze podatników, jeszcze wpadłoby trochę do kasy.
    Dlaczego nie mówi się o przebudowie skrzyżowania z ulicą Daszyńskiego, gdzie sytuacja dla kierowców jest na prawdę katastrofalna?

    - W słowach pani Jagiełło-Stiborskiej, jak również innych urzędników miejskich ciągle przewija się wątek, że to mieszkańcy ulicy Mickiewicza zwrócili się do ZDM o wybudowanie miejsc parkingowych. Dlaczego nikt nie sprecyzuje ile jest takich mieszkańców i kto to jest? Jeżeli ludzie broniący lip podpisują się na listach imieniem i nazwiskiem, to dlaczego rzekomi mieszkańcy żądający parkingów pozostają w ukryciu? Czy czegoś się boją? A może nie jest ich tak wiele, może to tylko dwie albo trzy osoby? Listy przeciwko wycinaniu podpisało już ponad 300 osób.
    Znowu mamy tu do cznienia z MYDLENIEM OCZU LUDZIOM przez urzędników miejskich !!!

    - Pani Jagiełło-Stiborska wspomina też o konsultacjach społecznych, jakie rzekomo się odbyły. A było tak: w ZDM odbyło się spotkanie, w którym wzięły udział dwie mieszkanki ulicy Mickiewicza, pan Winkler reprezentujący rozwiązaną Radę Osiedlową, pani kierowniczka przedszkola. Czy to można nazwać konsultacją społeczną? To znowu jest MYDLENIE OCZU LUDZIOM !!! Większość mieszkańców ulicy Mickiewicza nic nie wiedziało o planach wycinki lip, dopóki nie zapytano ich, czy złożą podpis pod protestem.

    - Pani Jagiełło-Stiborska mówi, że drzewa zagrażają bezpieczeństwu, bo stoją za blisko jezdni. To znowu jest MYDLENIE OCZU LUDZIOM !!! Często przejeżdżam tą ulicą i jeszcze nie widziałem tam wypadku. Dla kierowców przestrzegających przepisy ruchu drogowego nie ma tam żadnego problemu. Poza tym można wprowadzić dodatkowe ograniczenie prędkości i dopilnować, żeby było ono przestrzegane.

    - Pani Jagiełło-Stiborska mówi, że usunięte zostaną drzewa które tego wymagają, bo są stare i mają wypróchnienia. To też jest MYDLENIE OCZU LUDZIOM !!! Jeżeli pojedyncze drzewa są chore, to ich wycinka musi być ugruntowana fachową ekspertyzą, a nie polegać na laickich wypowiedziach urzędników.
    A wycięte drzewa natychmiast muszą być zastąpione nowymi!!
    Stuletnie lipy nie są stare. Lipy mogą żyć kilkaset lat.

  65. Parkingi można zrobić wszędzie! A drzewa nie urosną same, nie pozwólmy by zniszczono nasze zielone miejsca w tych zatłoczonych Gliwicach!

  66. Witam,
    jestem architektem krajobrazu i aleja przy ul. Mickiewicza moim zdaniem jest nieodłącznym elementem założenia urbanistycznego, na geoportalu mieszkańca nazwanego „Nowe Miasto”. W celu potwierdzenia tej opinii polecam ekipie zapaleńców, chcących ratować ten uroczy zakątek, żeby udała się do konserwatora zabytków/archiwum budowlanego/itp, w celu sprawdzenia jak wyglądała koncepcja tego obszaru wraz z ul. Mickiewicza oraz z jakiego jest okresu. Teren wg SUiKZP znajduje się w w strefie „B” pośredniej ochrony konserwatorskiej. Co więcej mogę powiedzieć- osiedle wydaje się być z poczatków XX wieku, czyli z okresu, kiedy w Europie modne było budowanie osiedli satelitarnych w stylu „Miast-ogrodów”. Pofatygowałem się i sprawdziłem mapy historyczne: http://polski.mapywig.org/viewpage.php?page_id=7 . Na mapie z 1921 widać, że jeszcze ul. Mickiewicza nie było, a na tej z 1933 widać, że powoli coś się pojawia. Tylko tak jak napisałem, trzeba by było sprawdzić jak to wyglądało na projekcie.

    Jeszcze jedna sprawa, ul. Mickiewicza przypomina mi jedną z ulic w Londynie, oczywiście na mniejsza skalę, a dokładnie to tą: http://goo.gl/maps/7R6RQ (Constitution Hill)- możliwe, że ten zielony pas pomiędzy ulicą a deptakiem z drogą rowerową dawniej był traktem do jazdy konnej (;P). Tam drzewa dużo większe rosną prawie na krawężniku i nikt nie widzi problemu.

    Mam nadzieję, że wam się uda uratować to, a najlepiej nakłonić do zmodernizowania nawierzchni alei i dosadzenia jakichś krzewów kwitnących, których zapach uprzyjemniałby spacery przed i po okresie kwitnienia lip. Wycinka drzew przy skrzyżowaniach z ograniczeniem ruchu do 40 km/h jest moim zdaniem głupotą. Często jeżdżę tą ulicą i nie ma problemu z widocznością przy zjeździe na Sobieskiego. Powiedziałbym wręcz, że wpływa to, przynajmniej w moim wypadku, na zwiększenie uwagi. Bardziej tragiczne jest skrzyżowanie ul. Zgymunta Starego z Lompy. Starego ciągle zapchana samochodami, a lustro ułatwia tylko widoczność po lewej, a potrzebne by było 180… Pomijając fakt, że co jakiś czas jest stłuczone… Jakbym miał porównywać widoczność, to na skrzyżowaniu Mickiewicza-Sobieskiego jest 90%, a Starego-Lompy 40% (lub 0% jak jest lustro jest rozbite).

  67. „W słowach pani Jagiełło-Stiborskiej, jak również innych urzędników miejskich ciągle przewija się wątek, że to mieszkańcy ulicy Mickiewicza zwrócili się do ZDM o wybudowanie miejsc parkingowych” – słyszałam, że to mieszkańcy bloku Mickiewicza 61 -63 i przyległego do nich bloku ul, P.Skargi mieli tak pomysł. Co prawda mają własne podwórko ale toczą odwieczny pomysł do kogo należny jaka część….

  68. O zapomniałem. Komentator lechris ma 100% rację odnośnie: „- Pani Jagiełło-Stiborska nie rozumie, że Aleja Mickiewicza to cztery rzędy drzew i nie można tu robić podziału na aleję spacerową i odrębny pas drogowy. W jej słowach Aleja Mickiewicza to aleja spacerowa a Ulica Mickiewicza to pas drogowy i wycięcie drzew przy ulicy nie zakłóci charakteru alei. „. Bez obrazy, ale jeżeli ktoś rozumie tego typu założenie liniowe jako odrębny pas drogowy i aleję spacerową, musi być pozbawiony zdolności logicznego myślenia, interpretacji i wyobraźni przestrzennej. Na geoportalu mieszkańca figuruje to jako jednolita działka. Możliwe, że istnieją plany dzielące tę działkę pod nadzór różnych jednostek (aleja podlega zapewne pod MZUK, a pas drogowy pod ZDM), no ale szczególnie w tym wypadku, gdzie i to i to tworzy jednolitą i niepodzielną całość, trzeba tego typu koncepcje przebudowy uzgadniać wspólnie, bo bez urazy, ale drogowców (szczególnie starej daty) nie interesuje ład przestrzenny, tylko przeprowadzanie inwestycji w ramach i zgodnie z normami ich zawodu (no i oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…).

    Drogę rowerową bym przeprowadził wzdłuż obecnego pasu zieleni oddzielając go od ruchu pieszego, gdyż miejscami jest dość wąsko.

    A propos konsultacji społecznych- zazwyczaj są one tak przeprowadzane, że informacje o nich są dostępne na stronach instytucji, która je przeprowadza. Powinny się znaleźć na tablicach ogłoszeń. Zazwyczaj wie o nich strona popierająca przedsięwzięcie (kto normalny zagląda na stronę ZDM chociażby raz w miesiącu?). Nie wiem jak było w tym wypadku.

  69. Od ponad 12 lat niemal codziennie przejeżdżam ulicą Mickiewicza w drodze z pracy. Jej niepowtarzalny urok, szczególnie wiosną, gdy drzewa zaczynają tworzyć zielony parasol i jesienią, gdy jest pełna kolorów, uprzyjemnia mi powrót do domu. Nigdy nie przeszkadzały mi parkujace pod przedszkolem samochody (ot, trzeba na chwilę zwolnić, żeby je ominąć), a na skrzyżowaniu nie miałam najmniejszej nawet stłuczki, choć przyznaję , że kilka widziałam (generalnie z winy tych, co zignorowali znak stopu). Po alejkach spacerowałam z dziecięcym wózkiem-szłam tam specjalnie, mimo że nie było to blisko od domu. NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEJ ULICY BEZ DRZEW!!! Chętnie przyłączę się do protestu. Nie pozwólmy niszczyć pięknych zakątków naszego miasta!

  70. Cały (chory) zamysł urzędu wziął się z planowanej budowy ronda w rejonie ulic Daszyńskiego, Sowińskiego, Mickiewicza i Kozłowskiej. Zagrożone wycięciem drzewa na ul. Sowińskiego są wynikiem planu poszerzenia tej ulicy do parametrów (wielkości) ul. Daszyńskiego. To samo grozi drzewom na ul. Mickiewicza. Nie jest prawdą, że blisko rosnące drzewa są zagrożeniem dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Warto sprawdzić policyjne statystyki wypadków. Tak samo bzdurnym argumentem jest budowa parkingów, dla kogo one by były potrzebne?
    Jak można mówić (kłamać) o parkingach kiedy ich brakuje w śródmieściu i we wszystkich dzielnicach Gliwic a najbardziej z wysokimi blokami. A nawet jak by miały powstać, to pomiędzy drzewami jest wystarczająco dużo miejsca na zatoczki. Sprawa ronda w rejonie skrzyżowania z ul. Sobieskiego na pewno nie wymaga zrobienia takiej rzezi. Główny i jedynym powodem ścięcia drzew na ul. Mickiewicza i jak wcześniej pisałem na ul. Sowińskiego jest wykonanie drogi tranzytowej przez te ulice i dalej w kierunku na Sikornik. Trzymam kciuki za powodzenie, ale będzie trudno walczyć z bezdusznymi urzędnikami

  71. Widziałem ten skan koncepcji na facebooku. Jeżeli będziecie zanosić podpisy, to do dokumentacji proponuję dołączyć go, gdyż jest to ewidentny dowód, iż wycięcie kilkunastu drzew może zaburzyć ład przestrzenny tego historycznego założenia (wyraźne 4 rzędy drzew), a tym samym harmonijne piękno okolicy. No i widać,że pomiędzy ulicą a deptakiem jest pas zieleni oddzielającej.

    Proponowałbym także podawać linki do takich rzeczy na tej stronie, gdyż nie każdy jest zarejestrowany na tamtym portalu społecznościowym…

  72. Ciekawy link od Natalii na Fb. Jest tam też artykul o bezpieczeństwie ruchu na alejach:
    http://aleje.org.pl/de/drzewa-a-bezpieczenstwo-ruchu
    z którego pozwolę sobie zacytować fragment:

    Wycinka nie jest jedyną metodą poprawy bezpieczeństwa jazdy po drogach z rosnącymi blisko jezdni drzewami. Zanim piły pójdą w ruch, należy rozważyć inne środki, takie, jak instalacja barier energochłonnych, czy oznakowanie drzew tablicami odblaskowymi. Na wielu drogach pożądane może być obniżenie dopuszczalnej prędkości. W Niemczech używany jest dodatkowy znak ostrzegający przed kolizją z drzewem. Należy podkreślić, że obecność drzew przydrożnych skłania kierowców do ostrożniejszej jazdy, co wykazały liczne badania naukowe. Z drugiej strony, przyczyną większości kolizji z drzewami jest nadmierna prędkość – bywa, że połączona z konsumpcją alkoholu.

  73. Dlaczego niektóre drzewa nawet zdrowe są wycinane? W innych krajach nawet duże drzewa są przesadzane. A skąd wziąć na to pieniądze? Z kar za usuwanie drzew i za drewno pozyskiwane z wycinek. Jestem za ochroną każdego dużego drzewa. W Kaliszu gdzie mieszkam urzędnicy wydają pozwolenia i niedługo to tu pustynia zostanie.

  74. Właśnie oglądałem na żywo posiedzenie Rady Miejskiej. Po ponad 5 godzinach oczekiwania łaskawie udzielono naszej delegacji głosu na 3 minuty. Nie było szans przedstawić wszystkich argumentów na spojojnie. Tego co po tym powiedział prezedent Frankiewicz nie będę komentował. Kto słyszał to wie. To po prostu świadczy o poziomie tego człowieka…

  75. Ja też oglądałem sesję rady, na szczęście końcówkę z wystąpieniem. Prezydent powtarzał to co mu ZDM powiedział, czyli że nie aleja tylko ulica. Ale nikt mu nie raczył wspomnieć, iż ulica wraz z aleją tworzy jednolite założenie liniowe. Wielkie uznanie dla pana architekta (niestety nie mam pamięci do nazwisk), który się wypowiadał.

    • Najwyzsze uznanie dla pana Raweckiego, ktory pod presja czasu potrafil z polotem przedstawic kwintesencje naszych argumentow. Widac, profesjonalny wykladowca akademicki.

  76. Popieram zachowanie status quo, nie wycinac drzew prosze uzyc moj glos
    popierajacy zielen i drzewa Urszula

  77. Internetowe wystąpienie na sesji p. Raweckiego jest słabo słyszalne, dziwne ale tak przed jak i po wystąpieniu głos innych docierał bez zarzutu.

    Proszę zwrócić uwagę, jak prezydent Frankiewicz odnosi się do tej sprawy:
    „nie mówmy o alei, która jest wzdłuż ulicy Mickiewicza” minimalizując poważny problem okaleczenia całości terenu i doprowadzenie do wycięcia drzew na ul. Mickiewicza niby zostawiając aleję w spokoju. Jeżeli wg słów prezydenta DZIAŁANIA SĄ W TRAKCIE PROJEKTU to znaczy, że istnieje projekt i b. ważne jest aby ten projekt i kolejne projekty w Zarządzie Dróg Miejskich sprawdzać. Upieram się, że planowana budowa ronda na skrzyżowaniu Daszyńskiego, Sowińskiego i Mickiewicza jest powodem by wyciąć drzewa na ul. Sowińskiego i ULICY MICKIEWICZA, NIBY POZOSTAWIAJĄC ALEJĘ BEZ ZMIAN a wszystko dla ich poszerzenia i skierowania tranzytu samochodów od obwodnicy południowo – zachodniej w kierunku na Sikornik. WSZYSTKIE INNE „ARGUMENTY” JAK PARKINGI, BEZPIECZEŃSTWO SĄ WYMYSŁEM I WYBIEGIEM URZĘDU ABY TO BARBARZYŃSTWO UZASADNIĆ.

    PS. Budowa ronda na ul Sobieskiego również jednoznacznie potwierdza, że istnieje plan i oczywiście zamiar poszerzenia ULICY MICKIEWICZA a tym samym wycięcia wszystkich drzew wzdłuż tej ULICY.

  78. Od wielu lat spaceruje tą alejką każdego dnia itak jak większośc jestem przeciwna wycinaniu lip dlatego ,że:
    - zacznę od tego ,że mieszkańcy niech parkują samochody w garażach, które ma prawie każda posesja,lub na posesji,
    - jeśli nawet parkują dwoma kołami na chodniku nie utrudniają swobodnego przemieszczania się pieszych, jak również samochodom jadącym ulicą ponieważ ruch jest mały.
    I coś jeszcze wyrzucają swoje śmieci na stronę parku lub aleji.

    • Rzeczywiście ruch samochodowy na ul. Mickiewicza jest mały. Ale najgorsze jest to, że ZDM chce go zwielokrotnić właśnie przez poszerzenie tej ulicy a tym samym wycięcie drzew. Niebezpieczeństwo w ruchu drogowym też się b. powiększy, bo przy szerokiej ulicy
      prędkość samochodów zdecydowanie wzrośnie.
      Jak będzie wyglądać ten zielony zakątek miasta i czy aleja będzie mogła pełnić dotychczasową funkcję ? Tranzyt samochodów kieruje się na wolne przestrzenie budując tam obwodnice, a nie wprowadza się w miasto i w osiedla.
      Czy przy tak olbrzymim proteście. Urząd Miejski i ZDM w Gliwicach nie powinien się zastanowić i wstrzymać prace projektowe, które szkodzą mieszkańcom ?

  79. Jestem „pół-mieszkańcem” przyległej ul.Ligonia. Codziennie przejeżdzam ul. Mickiewicza do Sobieskiego i potem do ul. Zawiszy. Nie widzę jakichś ekstra zagrożeń wykraczajacych poza średnią. Natomiast bezwzglednie konieczne jest ograniczenie prędkości do 20 km (!) i ewentualnie zabudowa tzw. „leżących policjantów” (argument: popisy prędkości urządzają sobie głównie jadący z „góry”-od ul. Sowińskiego, traktując Mickiewicza jako tranzyt. Ww. utrudnienia spowoduja wybór innego tranzytu, np. bardziej stosowną ul. Daszyńskiego). Podsumowując, absolutnie popieram postulat zachowania drzewostanu!!!!!! On oczywiscie wymaga pielęgnacji i konserwacji.

  80. Zgadzam się z wszelkimi argumentami obrońców drzew przy al. Mickiewicz w Gliwicach. Czy pomysłodawcy „wycinki” mają świadomość ilu lat potrzeba by tak piękna, unikatowa aleja lipowa powstała? Proszę spojrzeć na zdjęcie obrazujące urok tej alei! Nie wyobrażam sobie, by bezduszność i partykularyzm urzędników oraz kilku osób wpływowych mogły wygrać ze spontaniczną, zwartą obroną społeczności gliwickiej oraz sympatyków miasta rozsianych po świecie. Gdyby doszło do „wycinki” niesława Gliwic stanie się tematem ogólnoeuropejskim. Zaręczam!

  81. Ważne aby w proteście dla uratowania lip używać określenia wskazującego na ALEJĘ ORAZ ULICĘ MICKIEWICZA.

    Na ostatniej sesji Rady Miejskiej prezydent Frankiewicz powiedział: nie mówmy o alei tym samym oddzielając ulicę Mickiewicza od całości tego obszaru.

    Wygląda na to, że miasto będzie takie łaskawe dla mieszkańców i aleję nie ruszy a ulica Mickiewicza to inny temat i jej poszerzenie czyli wycięcie na niej drzew będzie zrobione dla dobra mieszkańców.

    • Pojęcie aleja i ulica Mickiewicza jest z zasady błędne i zostało sztucznie utworzone ze względu na podział obowiązków między jednostkami samorządu. To jest aleja wielorzędowa (4 rzędy lip sadzone w równych odstępach), tak powinna być traktowana i chroniona jako całość.

      Jeżeli władze miasta chcą zrobić z ul. Mickiewicza i Sowińskiego drogi tranzytowe, to gratuluję pomysłu! Na pewno mieszkańcom spodoba się cisza i spokój towarzysząca tego typu rozwiązaniom w centrum miasta. A później będą budować ekrany akustyczne, kontynuując politykę zaburzania harmonii i ładu przestrzennego.

  82. Jako gorący zwolennik ochrony przyrody poparłem oczywiście akcję ratowania lip. Postanowiłem jednak sprawdzić o co tu chodzi. Udałem się do ZDM i bez przeszkód mogłem sprawdzić historię sprawy. Okazało się, że grupa mieszkańców ul. Mickiewicza wystąpiła o zrobienie miejsc postojowych po wprowadzeniu zakazu parkowania na alei Mickiewicza. Do akcji przyłączyli się rodzice dzieci niepełnosprawnych uczęszczających do przedszkola przy Mickiewicza. Z uwagi na potrzeby podopiecznych akcję oczywiście poparła p. Dyrektor Przedszkola. Wówczas zrodziło się kilka możliwych koncepcji i przy okazji tworzenia projektu budowy ronda na Daszyńskiego projektant miał rozeznać temat i określić ewentualne możliwości. Resztę właściwie znamy tylko przedstawioną chyba niezbyt rzetelnie przez niektóre grupy osób. Efekt jest taki, że żadnych miejsc postojowych tam nie będzie. Ze względu na to przed przedszkolem postawiono ograniczenie prędkości do 40 km/h. Otwarta zostaje sprawa przebudowy skrzyżowania Sobieskiego-Mickiewicza. Nie zgodzę się z wieloma przedmówcami, że jest bezpieczne. Wg statystyk policji jest wśród dziesięciu najbardziej wypadkowych skrzyżowań w naszym mieście. Jadąc ul. Mickiewicza od strony Daszyńskiego widoczność jest tak mała, że jeśli ul. Sobieskiego „coś” szybko jedzie to wypadek mamy pewny. Oczywiście wspominał ktoś o ograniczeniach prędkości, ale wszyscy wiemy, że one tylko stoją, bo 90% z nas znacznie je przekracza. Wystarczy popatrzeć ile aut na Mickiewicza jedzie stosując sie do ograniczenia 40 km/h. Z obserwacji wydaje mi się, że jedno na 30. Jako ciekawostkę dodam, że petycji za utworzeniem parkingu jest w ZDM więcej niż tych przeciw, chociaż nikt się teraz nie przyznaje, że był za. Lipy wzdłuż ul. Mickiewicza będą nadal stały – oby jak najdłużej, a organizatorom akcji proponuję dokładne sprawdzenie faktów i nie naginanie prawdy do swoich potrzeb. Koncepcje były i sprawdzenie ewentualnych możliwości. Co do wspomnianego wcześniej skrzyżowania to dopiero projektant próbując coś tam wymyśleć sprawdzi, czy da się to przebudować bez wycięcia jakiegokolwiek drzewa. Po przedstawieniu pomysłów ZDM podejmie decyzję co dalej. Może wystarczą tylko progi zwalniające – to jest moja propozycja.

    • Ze słów Toma można by wnioskować, że ZDM zmienił kurs. Albo że opowiedziano mu inne rzeczy niż nam. My również zapoznawaliśmy się z projektami w ZDM. Nam wiadomo, że wniosek o budowę miejsc postojowych podpisali mieszkańcy jedynie 2 budynków.
      Podpisów przeciwko zebraliśmy kilkaset. A stwierdzenie: „Efekt jest taki, że żadnych miejsc postojowych tam nie będzie” jest czymś absolutnie nowym i nam nie znanym. Ostatnia znana nam wersja mówi o zatoczkach i nikt w ZDM nie potrafił udzielić nam informacji ile drzew ma być w tym celu wyciętych.
      Śledzimy sprawę na bieżąco i żadne podawane przez nas informacje nie są nieprawdziwe.
      Co do bezpieczeństwa na skrzyżowaniu Sobieskiego-Mickiewicza – jeżeli wypadki następują wskutek nieprzepisowej jazdy, to powinno się takich kierowców ukarać, a nie budować dla nich nowe skrzyżowanie. A jeżeli chodzi o statystkę wypadków, to oficjalny dokument z policji będzie tu niedługo opublikowany.

  83. Prawdą jest, że po słusznym zlikwidowaniu dowolnego parkowania samochodów na alei, kiedy dochodziło do konfliktów pomiędzy pieszymi
    a jeżdżącymi po tej alei samochodami, kierowcy (właściciele) tych samochodów czując się „poszkodowani” byli w ZDM.
    Na szczęście nic nie wskórali i przystosowując się do nowej sytuacji zaczęli stawiać samochody na swoich posesjach.

    Teraz ZDM ma argument w postaci protestu mieszkańców o braku miejsc postojowych.
    A, że ten argument jest mało wiarygodny i naciągany BO STAŁ SIĘ JUŻ NIEAKTUALNY to już inna sprawa.

    Jak łatwo ZDM udostępnił tę informację. Kiedyś domagałem się o udostępnienie informacji dotyczących ul. Sowińskiego, dostałem odmowę
    bo wg nich nie mieszkając przy tej ulicy nie byłem stroną postępowania.

    Budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Daszyńskiego, Mickiewicza, Sowińskiego i Kozłowskiej jest już w planach od lat.
    Źle, że planuje się poszerzenie ulic Sowińskiego i Mickiewicza by dostosować je do przepustowości ul. Daszyńskiego.

    Ten plan poszerzenia ulic dobiegających do nowego ronda istnieje już od wielu lat. A, że ma wady to powinno się go zmienić.

    To właśnie stwarza zagrożenie, że drzewa na tych ulicach mogą zostać usunięte i nie dlatego, że są chore czy stwarzają zagrożenie
    lub, że niby brakuje miejsc parkingowych.

  84. Właśnie wyjrzałem przez okno i zobaczyłem trójkę pracowników ZDM (przyjechali oznakowanym samochodem), którzy inwentaryzują wszystkie drzewa wzdłuż jezdni od strony pasa zieleni. Inwentaryzacja polega na pomiarze średnicy każdego drzewa na określonej wysokości. Niepokojące jest to, że dokładnie tego typu pomiary wykonuje się np. gdy planuje się wycinkę drzew. Gdyby robili pomiary odległości pomiędzy drzewami to by to mogło sugerować, że sprawdzają możliwości np. zaplanowania zatok pomiędzy istniejącym drzewostanem (w czym osobiście nie widzę nic złego). Dlatego nie do końca uspokaja mnie to co napisał Tom, chociaż opiera się o informacje zasięgnięte u „źródła”. Jakoś nie wierzę, że ZDM hobbystycznie mierzy sobie drzewa. Co do samego „źródła” to też mam swoje obiekcje, ponieważ od czasu do czasu jestem zmuszony mieć zawodowy kontakt z ZDM i moim zdaniem jest najgorzej działająca komórka UM w której gubienie wniosków, nieterminowe wydawanie decyzji albo wydawanie decyzji sprzecznych z opinią wydziału planowania przestrzennego to rzecz normalna, więc byłbym ostrożny jeśli chodzi o rzetelność informacji tam zaciągniętych. Jeszcze tylko refleksja na temat bezpieczeństwa: jeśli się chce je poprawić to jaki sens ma malowanie linii przerywanej, która zezwala na wyprzedzanie na tej ulicy. Dodatkowo takie oznakowanie poziome sugeruje możliwość szybszej jazdy, a ograniczenie na dwóch krótkich odcinkach do 40km/h to zdecydowanie zbyt mało. Przy tej ilości i zagęszczeniu bocznych ulic dojazdowych jakiekolwiek wyprzedzanie musi wiązać się z łamaniem przepisów i stworzeniem zagrożenia. Po co więc te pasy? Efekt jest taki, że niektórzy kierowcy przekraczają znacznie dozwoloną prędkość to jeszcze wyprzedzają. Trzeba było zrobić 40 km/h na całej długości a przy przedszkolu ograniczyć prędkość do 20km/h. Trzeba też pamiętać, że nie mniejsze zagrożenia dotyczy dzieci idących i wracających ze szkoły podstawowej przy ul. Słowackiego niż dzieci z przedszkola, bo one poruszają się już w większości bez opieki rodziców.

    • Jak widać z komentarzy opór społeczny jest olbrzymi, a oni (ZDM) robią swoje. Jest to przykład jaka jest bezduszność urzędników. Chciałbym zwrócić uwagę jak blisko również rosną drzewa niedaleko, bo na ulicach Daszyńskiego (przy starych koszarach), Styczyńskiego, w rejonie Urzędu Miejskiego (ul.Wyszyńskiego) i na wielu, wielu ulicach Gliwic.
      Można zrobić dokumentację zdjęciową setek ulic w Gliwicach gdzie drzewa nie przeszkadzają.
      Pomiary lip na ul Mickiewicza wskazują na ukierunkowane działania (ZDM) zmierzające do ich wycięcia, w jednoznacznym celu poszerzenia tej ulicy. A że ład zagospodarowania przestrzennego będzie zburzony to urzędników niewiele obchodzi.

      Mieszkam w innej dzielnicy ale barbarzyństwo w planach wycięcia lip nie jest mi obojętne.

  85. Otrzymaliśmy dane statystyczne z policji, dotyczące wypadkowości na ul. Mickiewicza i na skrzyżowaniu z ul. Sobieskiego.
    Dla tych, ktorzy nie posiadają konta na Facebooku podaję tu treść opublikowanego tam postu Marka Raweckiego na ten temat:

    Oto oficjalne dane Policji dotyczące stanu zagrożenia wypadkami na ulicy Mickiewicza i na skrzyżowaniu Mickiewicza – Sobieskiego. ZDM twierdzi, że „drzewa zagrażają bezpieczeństwu”… Zdarzenia, które nie sposób powiązać z lipami to: dwie osoby ranne – z powodu nadmiernej prędkości, niezachowanie bezp. odl. między pojazdami, nieprawidłowe cofanie, omijanie, wymijanie, zmienianie pasa ruchu, niewłaściwy stan jezdni. Pozostałe zdarzenia, to nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu – 9 przypadków na 6 lat, czyli 1,5 zdarzenia na rok (!). W ciągu prawie 6 lat nie odnotowano wypadków śmiertelnych. I dwa ważne fakty – nie było żadnej kolizji z drzewem, a w ostatnich dwóch latach nie odnotowano ANI JEDNEGO zdarzenia na skrzyżowaniu, które ZDM chce przebudowywać ze względów bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo jak twierdzi Jadwiga Jagiełło-Stiborska rzecznik prasowy ZDM, tu „bardzo często dochodzi do zdarzeń drogowych”…

    • Pracodawca czyli ZDM karze swojej rzeczniczce tak mówić i ona każdą bzdurę powie.

      Ile ulic, skrzyżowań w Gliwicach wymaga poprawienia i nic się nie robi ?

      W przypadku ulic Sowińskiego, Mickiewicza cel jest inny. Urząd uparł się do ich poszerzenia i do tego zmierza.

      Mieszkańcy, Gliwiczanie muszą wygrać uświadamiając urzędnikom w tym prezydentowi, że oni są dla nas i nam mają służyć.

      • Wielka szkoda, że już dawniej kiedy mieszkańcy ulicy Sowińskiego walczyli o uratowanie lip nie rozpropagowali tego na większą skalę. Może sytuacja wyglądałaby dzisiaj inaczej. Mieszkańcy ulicy Mickiewicza obudziliby się pewnego ranka w pełnej nieświadomości na ulicy bez lip, gdyby nie strona Ratujmy-lipy.eu Założyciele strony też dowiedzieli się o planach urzędników tylko przypadkiem.

  86. Co to za bełkot tych pseudo obrońców lip przy ul Mickiewicza. Spokojną ulicą to przestała być ul.Mickiewicza, po tym jak uruchomiono tędy ruch tranzytowy z Sikornika na oś.Waryńskiego i do strefy ekonomicznej!
    Natężenie ruchu na ul Mickiewicza jest aktualnie porównywalne do ruchu po ścisłym centrum miasta, a do tego, późnymi wieczorami kierowcy często organizują sobie tamtędy wyścigi samochodowe, budząc śpiących już często mieszkańców tej ulicy rykiem silników i piskiem opon oraz często, gęsto klaksonami swoich samochodów. Ludzie, którzy wypowiadają się w obronie lip, zapewne nie mają pojęcia o tych faktach, ponieważ spacerują po alejce w dzień, wdychając smród spali setek przejeżdżających tędy samochodów, a śpią w swoich domach z dala od ulicy Mickiewicza. Jeżeli tak kochają te lipy, niechaj przesadzą je na swoje posesje żeby uchronić drzewa przed wycinką. Zobaczymy wtedy na jak długo starczy im sił na całoroczną walkę z tymi drzewami i tym wszystkim co z nich spada – od marca do listopada. Jeżeli znajdzie się ktoś chętny na realizację tego pomysłu – będzie to prawdziwy Miłośnik Przyrody i Wielki Ekolog!! Ale bardzo wątpię czy taki człowiek ujawni się w tej dzielnicy. Jakimś kompromisem w tej sprawie, byłoby ustanowienie jednego kierunku ruchu na ul.Mickiewicza – odwrotnie do ruchu ulicą Słowackiego. Ograniczyłoby to znacznie natężenie ruchu, przerzucając jego część w kierunku oś.Waryńskiego, Łabęd i Strefy Ekonomicznej, na ul Słowackiego. Bruk jaki można by położyć na ‚pseudo’trawniku (służącym do chwili obecnej jako jedna wielka psia toaleta) oddzielającym alejkę od jezdni nadawałby się znakomicie na miejsca parkingowe dla samochodów, które nie mają gdzie garażować z powodu braku miejsca w okolicy.

    • Genialny pomysł!! Wytnijmy wszystkie drzewa w mieście, wyburzmy wszelkie zabytki, parki i skwery i zróbmy parkingi żebyś miał biedaku gdzie zaparkować..
      „Geniusz” z Ciebie niesamowity…tylko mózg chyba nie używany..

  87. Dzisiaj przeczytałem oświadczenie ZDM w sprawie konieczności wycinki 127 lip przy ul Mickiewicza (niestety Tom, to co Ci powiedzieli w ZDM było niewiele warte tak jak zresztą przypuszczałem -przykre!). Nie do uwierzenia jest poziom ignorancji, nieświadomości, niedouczenia … i sam nie wiem czego jeszcze z głupotą na czele a wszystko pod płaszczykiem troski o bezpieczeństwo uczestników ruchu. Rozumiem , że teraz pod piły pójdą kolejne drzewa w skrajniach ulic. Wystarczy się przespacerowac starymi dzielnicami naszego miasta (do niedawna uważanego za jedno z najbardziej zielonych miast), że tysiące drzew jest zlokalizowanych przy samej jezdni. Zresztą kilka zabytków też by można było wyburzyc, żeby poprawic widocznośc na drogach.

  88. O samej akcji dowiedziałam się nie dawno całkiem przez przypadek, a mieszkam na równoległej ulicy – Słowackiego. O dzisiejszej audycji dowiedziałam się z zerwanej ulotki przy pętli tramwajowej. Wiele ulotek przy samej alei zostało pozrywane!! Ludzie mało jeszcze o tym wszystkim wiedzą !!!
    Od lat korzystam z uroków alei , korzystała moja mama i moja babcia. Chciałabym by i moje dzieci tego doczekały. Nie dajmy wyciąć tych drzew. Powiedzcie gdzie i kiedy się stawić, co podpisać – w ostateczności stawimy się z łańcuchami i będziemy bronić tej alei.

  89. Jak widać i słychać obrońcy lip podczas swoich wypowiedzi, wystąpień potrafią tylko obrażać innych- ludzie, gdzie Wasza kultura osobista! Piszecie petycje, a nie potraficie z szacunkiem odnosić się do innych. Jak dla mnie to mogę wyciąć te wybrane drzewa, bo każde drzewo przy drodze to zagrożenie. Sama stałabym się ofiarą wypadku na tej ulicy przez koparkę, która zahaczyła o kant drzewa i została odrzucona na przeciwny pas, którym jechałam. Mi przede wszystkim alejka kojarzy się z PSIĄ TOALETĄ (bo nie wszyscy sprzątają po swoim pupilu, a walczą o lipy) oraz zawaloną podczas jesieni kupą liści (bo niektórym osobom jest szkoda pieniędzy na zakup specjalnych worków- osobiście widziałam, jak zagrabione liście rozsypują je na pasie zieleni). Mam wrażenie, że właściciele domków chcą mieć te alejki na wyłączność (brak ławek w niektórych miejscach), a przecież jest to dobro wszystkich mieszkańców Gliwic i nie tylko. Mam nadzieję, że ZDM zrealizuje swoje plany-Trzymam kciuki.

    • Co do ogromu liści na alejkach i samej ulicy to nie mieszkańcy mają wydawać pieniędze na nie tanie worki ale oczyszczenie tej cześci miasta należy do Remondisu – raz na tydzień w soboty. (rejon B Va – w spisie nr 42)http://www.zdm.gliwice.pl/iframe/oczysz.html
      A brak ławek to raczej wina ZDM.
      Poza tym mieszkam tu i chce ten unikalny i przepiękny krajobraz zachować nie tylko dla siebie ale także dla innych pokoleń.

      • dot. sprzątania liści, koszonej trawy z terenu własnej posej-a to chyba brosza właścicieli prywatnych posesji.

    • Chyba się łaskawej Pani coś przesłyszało. Ja uważnie słuchałem całej audycji i nie usłyszałem ani jednego obraźliwego słowa. To chyba właśnie ZDM obraża normalnych ludzi swoją upartą postawą i nielogiczną argementacją. Jeżeli Pani jest tak bardzo za wycinką, to dlaczego Pani nie przyszła na audycję i nie powiedziała swojego zdania do mikrofonu? Dlaczego wszyscy zwolennicy idei ZDM działają z ukrycia i nie chcą się ujawnić? A może ich w ogóle nie ma?
      Ja w każdym razie podpipsuję się pod tym co piszę, w przeciwieństwie do Pani.

      Krzysztof Lepiarczyk

    • … „koparkę, która zahaczyła o kant drzewa i została odrzucona na przeciwny pas, którym jechałam”…
      to brzmi jak jakiś nonsens, drzewo przerzuca koparkę na 2 pas, dziwne że o tym nadprzyrodzonym zjawisku nie mówili w telewizji, jak to drzewo przerzuca kilku tonową maszynę.
      Od razu widać absurd wypowiadanych słów. Pani jest po prostu nie poważna.
      A jak już Pan wspomniał powyżej, gdzie te wulgarne słowa były w wypowiedziach – to chyba innej audycji pani słuchała.

      • Skoro to nonsens to czemu to drzewo zostało całkowicie wycięte, a w jego miejsce posadzono nowe? Logiczne chyba, że znajdowałao się zbyt blisko pasa jezdn i wypadek ten mógł doprowadzić do tragedii. Po co miałabym się stawić na tej audycji, żeby zostać „zlinczowaną”. Po co mam tu nazwisko ujawniać, przecież podczas audycji tego nie uczyniono. Mamy wolność słowa to każdy chyba ma prawo napisać co myśli.

        • Jakoś przedstawiciele ZDM przeżyli tą audycję i nikt nie został zlinczowany …

          Krzysztof Lepiarczyk

  90. Co za bełkotliwa argumentacja za wycinką lip, ręce opadają….
    Powoływanie się na natężenie ruchu aut stanowi przykład totalnej bezmyślności, arogancji i egoizmu. Mamy piękną aleję, piękne drzewa, jak można poświęcać je w imię chorej idei kilku miejsc parkingowych i ruchu ulicznego?? Jedną ulicę??? Przecież to całkowity absurd. Ograniczyć prędkość i po sprawie, w tym mieście jest tyle niebezpiecznych miejsc, że zamach na to jedno, spokojne i piękne musi być totalną bezmyślnością. Ludzie! Opamiętajcie się!

  91. Argumentacja Pani Gosi L i powoływanie się na kulturę osobistą przeraziły mnie, naprawdę. W oświadczeniu ZDM wyjątkowo brakuje jakiejkowiek kultury i szacunku dla drugiego człowieka, czy pani tego nie widzi?? Argumenty typu liscie, psie kupy, brak ławek – przecież nie mają NIC wspólnego z lipami, ratunku! Odpowiadają za to właściciele psów, ZDM właśnie i firma odpowiadająca za sprzątanie. Czy Pani tego nie widzi, naprawdę???!!!! Jak można wykazywać się taką głupotą i bezmyślnoscią??!!

  92. Jeszcze tylko kilka słów w sprawie bezpieczeństwa, także jako nawiązanie do ostatnich postów. ZDM bardzo martwi się o bezpieczeństwo kierowców, któremu zagrażają „podstępne i groźne” lipy. Nie myślą natomiast o bezpieczeństwie pieszych poruszających się chodnikiem przy ul. Mickiewicza (w tym wielu dzieci uczęszczające do przedszkoli przy Mickiewicza i Damrota i szkoły podstawowej przy Ligonia). Obecnie lipy stanowią naturalną ochronę, swoistą barierę oddzielającą chodnik od ulicy i zamiast zagrożeniem dla kierowców mogą byc ratunkiem dla pieszych. Dodatkowo w naturalny sposób odsuwają ruch pieszy od krawężnika jezdni. Wyobraźmy sobie co mogło się stac gdyby ta koparka o której pisze Gosia L. nie zahaczyła o drzewo tylko grupkę przechodniów? I kto tu zawinił, drzewo czy kierowca, który wyjechał poza krawężnik jezdni?

  93. Jak najbardziej popieram LIPY POWINNY ZOSTAĆ! To właśnie dzięki nim jest to najładniejszy rejon Gliwic.

  94. Popieramy :) ) zapraszamy na trynek.pl, wkrótce ruszymy ze strona z prawdziwego zdarzenia właśnie o takich sprawach pozdrawiamy

  95. mieszkam na ulicy Norwida jestem przeciwny wycinki drzew i niszczenia płuc miasta lipy dają cały urok tej okolicy miasta

  96. Aleja Mickiewicza w Gliwicach jest unikalnym elementem urbanistyki miasta, wraz z całą dzielnicą podlega ochronie konserwatorskiej.Ulica ta stanowi główną oś kompozycyjną całego spójnego i skończonego założenia. Każda ingerencja musi podlegać ścisłej procedurze prawno projektowej i szerokim konsultacjom społecznym. Działania wykonywane pod presją ZDM który w tym wypadku jest kompletnym ignorantem, są niczym innym jak psuciem miasta. Wierzę że Prezydent Frankiewicz tym razem stanie po stronie mieszkańców naszej dzielnicy i nie dopuści do tak skrajnego barbarzyństwa.

  97. To skandal,że najpiękniejszy zakątek Gliwic idzie pod piły!
    Często jeżdżę przez to skrzyżowanie i nie stwierdzam żadnego problemu z przejazdem.
    Chyba ,że na siłę chcemy coś budować – to w ciągu ul.Mickiewicza może powstać kilka rond.
    Życzę urzędnikom ZDM i UM dalszej „twórczej pomysłowości”! Zatwierdzające wycinkę „papiery” załatwią pewnie w Zabrzu,gdzie nikogo nie interesują problemy mieszkańców Gliwic.

    Gdzie są Zieloni,którzy często blokują budowy z powodu jakiejś żabki,ptaszka lub kępki mchu?

  98. Słyszałem,że wszystko zaczęło się od jedynego bloku na ul.Mickiewicza.Podobno mają swoje garaże,teren należący do bloku a mogą też parkować przy jezdni tak jak wszyscy kierowcy w Gliwicach a zachciało się im „prywatnych parkingów” kosztem wycięcia zabytkowych lip.Rozsądnie było by gdyby mieszkańcy tego bloku opamiętali się i wycofali się z żądań budowy parkingów, które miałyby powstać kosztem wycięcia tych starych,pięknych drzew.Mieszkańcy powinni doceniać piękno alei z czterema rzędami lip przy której mieszkaja,bo nie jeden mieszkaniec Gliwic chciałby mieszkać w tej dzielnicy.A tak teraz wytną im dwa rzędy lip i poszerzą ulicę a „ukochane parkingi” i tak nie powstaną bo samorząd nie ma pieniędzy na i ich budowę tak jak nie ma pieniedzy na dokończenie obwodnicy. Tak wiec mieszkańcy zostaną na „lodzie” bo nie chodziło naszej władzy o to by parkingi powstały tylko żeby wyciąć te 127 lip aby poszerzyć drogę /zatoki miały być przykrywką do tego celu/. I w prezencie od władz miasta zamiast zatok bedą mieć poszerzoną drogę, którą puszczą pod ich oknami tranzyt. A za 2-3 lata nasz”ojciec miasta”,który z nikim i niczym się nie liczy zlikwiduje zieleńce i zrobi dwupasmową trasę szybkiego ruchu z bardzo wąskimi chodnikami. Wtedy to dopiero mieszkańcy bloku odczują komfort i radość z mieszkania w tej dzielnicy,kiedy w nocy blok wraz z nimi w środku będzie falował i trząsł się tak jak kamienice na ul.Rybnickiej.Wtedy mieszkańcy zatęsknią za pięknymi,starymi drzewami i zieleńcami.Ale będzie już za póżno.Polak zawsze mądry po szkodzie.Ale teraz jest jeszcze czas aby poszli po rozum do głowy i zastanowili się czy wycięcie 127 zdrowych i pięknych lip to nie jest barbarzyństwo na przyrodzie w ich pięknej dzielnicy?

  99. Skandaliczne pismo Wieczorka – ze względu na Strefy Płatnego Parkowania sobą potrzebne nowe parkingi to dla tego trzeba wyciąć drzewa. Przecież to jest bardziej chore niż choroba wściekłych krów. Już nie mini- rondo tylko normalne rondo pewnie takie jak na Łabędzkiej z Kozielską i Andersa.

  100. Zgadzam się z Jarkiem w 100%. ZDM ma w planach budowę dwóch rond na skrzyżowaniu ulic Daszyńskiego, Sowińskiego ,Mickiewicza i na skrzyżowaniu Sobieskiego z Mickiewicza po to żeby po poszerzeniu ulicy Mickiewicza przepuścić tranzyt i częściowo uwolnić od nateżenia ruchu ul.Slowackiego ,wszystko to po wstrzymaniu budowy obwodnicy na którą miasto nie ma pieniędzy.Zgadzam sie z twoja oceną,że mieszkańcy powinni wycofać sie z żądań budowy parkingow i walczyć o uratowanie lip przed wycinką.

    • Co do parkingów, był mini protest tylko kilku mieszkańców i oni dawno się z tego wycofali, jedynie ZDM i v-ce prezydent trzyma się tej wersji jak rzep psiego ogona. Dobrze by było aby tych parę osób złożyło oficjalne oświadczenie przyłączając się do już tysiąca ludzi walczących o nasze bezpieczeństwo na drogach.
      Podkreślę bezpieczeństwo, bo po wycięciu drzew i poszerzeniu ul. Mickiewicza, następnie puszczeniu tranzytu samochodów wzrośnie szybkość pojazdów i podobnie jak na ul. Słowackiego wypadkowość po wielokroć się powiększy.
      Hałas. zapylenie, drgania gruntu odczują wszyscy mieszkańcy w tym również Ci z bloku wg. mnie niby protestujących o brak miejsc parkingowych.

      Apeluję do nich – WYJAŚNIJCIE OFICJALNIE NIEPOROZUMIENIE, BO WASZĄ KARTĄ URZĄD GRA NIECZYSTO.

    • Niestety ten scenariusz jest coraz bardziej realny i obawiam się, że pomysł powstał już dużo wczesniej aby przez ul. Mickiewicza przepuscic większy ruch samochodowy. Przeanalizowałem jeszcze raz rysunek i zapisy planu zagospodarowania przestrzennego i na całej ul. Mickiewicza nie ma zaznaczonego ani jednego drzewa i na całej długosci ulicy nie ma wrysowanych symboli oznaczających:”Drogi o historycznym przebiegu obsadzone zielenią wysoką”. Natomiast w ten sposób jest oznaczona np. ul. Damrota ze swoimi niewielkimi klonami, jest też oznaczona ul. Sobieskiego ale tylko powyżej ul Mickiewicza, poniżej już nie -dlaczego? Czy myślicie, że autor planu (zresztą mieszkaniec naszego miasta i autor wielu „wspaniałych” planów) nie zauważył istnienia czterech rzędów drzew i nie zauważył tego też wydział planowania przestrzennego oraz ZDM podczas opiniowania projektu planu?

  101. Jak się nie ma pełnych informacji na temat nie istniejącej już Rady Osiedla to nie należy się wpowiadać i mówić nieprawdę. W dniu 20.11.2011r. w Szkole Podstawowej nr 10 o godz.17 odbyło się spotkanie Rady Osiedla z ZDM i przestawicielami mieszkańcow bloku,tego którego mieszkańcy domagali sie i nadal żadają budowy parkingów.Na tym spotkaniu R.O. postulowała budowę zatok dla tch mieszkańców.Swoją drogą jakby nie mogli parkować swoich aut na ulicy przy chodniku tak jak wszyscy kierowcy w całym kraju. Poza tym przecież też mają garaże i swoją posesję.Wstydziliby sie żadając budowy parkingów kosztem dewastacji i zniszczenia trawników i wycięcia tych pięknych drzew.. Dzielnica i wszyscy mieszkańcy im nigdy tego nie zapomną.

    • Mieszkańcy bloku po ścięciu lip, poszerzeniu ul. Mickiewicza, puszczeniu ruchu tranzytowego odczują jak jest „pięknie”. Będą mieli za swoje. Warunek – czy aby ZDM nas nie manipuluje ?

  102. Straszny pomysł z wycinaniem lip na mickiewicza, RĘCE PRECZ OD NASZYCH LIP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! może komuś z rady miejskiej potrzebne jest drewno do kominka ??? a mieszka nie w tym rejonie tylko w Brzezince więc ma naszą kochaną aleję gdzieś!!!

  103. Ręce opadają. Gliwiccy Radni, którzy uwierzyli, że pijane lipy rzucają się na niewinnych kierowców, odbierając im miejsca do parkowania, a czasem zdrowie a nawet życie. Co można zrobić ? Jedynie grozić odebraniem poparcia w wyborach. Jak ktoś jest radnym i nie umie się nauczyć,że w mieście każde dojrzałe drzewo ma niepoliczalną wartość dla oczyszczania powietrza, obniżania temperatury podczas upałów, mikroklimatu, estetyki, zdrowia i samopoczucia ludzi, etc,,, powinien zrezygnować z mandatu

  104. Popieram!!! Nigdy nie zrozumiem dlaczego drzewa sa przez naszych rzadzacych uznawane za mniej warte niz samochody….